Przejdź do głównej zawartości

On TAPe vol. 8

Sepultura - Machine Messiah

Na płycie znajdziemy 10 utworów. Płyta miejscami zachwyca i do końca trzyma swój poziom. Na szczególnie wyróżnienie zasługuje mocno riffowy "Cyber God", "Ultraseven No Uta" (zaśpiewany w języku japońskim ; jest to jeden z utworów na krążku limitowanym) oraz "Iceberg Dances" gdzie możemy usłyszeć folkowy wydźwięk plemiennych bębnów i gitarę flamenco. Reszta utworów trzyma dobry poziom, szczególnie dzięki wokaliście Derrickowi Greenowi oraz gitarzyście Andreasowi Kisserowi. Polecam płytę nie tylko fanom Sepultury, ale i fanom dobrego thrashowego grania.


Dropkick Murphys - 11 Short Stories of Pain & Glory

Płyta idealna do posiedzenia w pubie ze znajomymi przy piwie. Jest to dosłowny mix stylów. Spokojne utwory połączone z dobrym celtic punkowym pierdolnięciem. Każdy utwór to praktycznie jakieś przesłanie. Skreślone przez społeczeństwo biedne dzieci czy też "4-15-13" poświęcony ofiarom ataków podczas bostońskiego maratonu. Dobra punkowo-rockowa płyta na której znajduje się 11 utworów.


Nocny Kochanek - Zdrajcy Metalu

Cóż tu dużo pisać. Ta płyta to energia i śmiech. Jeżeli utrzymają ten wzrost poziomu z albumu na album to ich trzeci krążek rozkurwi system. Power i heavy metal z domieszką muzyki pirackiej, to najlepsze określenie co znajdziemy na tym albumie. Jeżeli chodzi o teksty piosenek, to tak jak na poprzednim albumie dotyczą bardzo poważnych tematów jak np. bycie dźabniętym czy też smród dziewczyny która jadła kebab z sosem czosnkowy. Prawdziwe życie. 12 nieźle zakręconych numerów z ostrym pierdolnięciem. Taka właśnie jest ta płyta.


Thunderwear - Black Storm

Płyta o której słyszę tyle samo negatywnych jak i pozytywnych recenzji. Ja osobiście odebrałem płytę pozytywnie. Znajdziemy tu dużo melodyjnych solówek oraz spokojnych momentów. Wszystko dobrze dobrane i wyważone. Wolny "The Descent", szybki i prosty "New Age Prophecy" czy "Marvel At My Sins" to idealne przykłady. Płyta to podręcznikowy przykład dobrego death metalu, choć momentami brzmi troszeczkę monotonnie to i tak wychodzi obronną ręką. Co tu będę wam pierdolić, najlepiej jak klikniecie i sami się przekonacie.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

On TAPe vol. 24

ZAPRUDER URATSAKIDOGI MAŁPA ŻYWIOŁAK Ciekawostka: W teledysku pojawia się PiwoWarownia :) ! NARRENWIND SOEN

Karczoch w służbie kraftowej wątroby

   Karczoch to nie tylko dziwnie wyglądająca roślina, ale też zbiór cennych witamin i składników mineralnych i związków przeciwutleniających. Roślina pochodzi z rejonu Morza Śródziemnomorskiego, ale obecnie jest uprawiana na całym świecie.  foto by pixabay.com    Wygląda trochę jak przerośnięta szyszka chmielu. Dorasta do 2 metrów, a jej liście mogą mieć nawet do 30 cm szerokości i 70 cm długości. Dostarczają witaminy antyoksydacyjne (A, C, E), niacynę, żelazo, potas, magnez, wapń, błonnik.  foto by pixabay.com    Karczoch chroni wątrobę przed uszkodzeniami oraz pomaga w jej regeneracji. Usuwa toksyny z organizmu, obniża cholesterol i wspomaga trawienie.  Dzieje się tak dzięki cynarynie, która tworzy się w czasie ekstrakcji rośliny. foto by pixabay.com foto by pixabay.com    Od jakiegoś czasu zacząłem mieć straszne kace żołądkowe. Większa ilość spożytego alkoholu i od razu na drugi dzień ból brzucha, rozwo...

Maryensztadt Barrel Aged Projekt 1 2 3 - przegląd piw + bonusy

Jakiś czas temu Browar Maryensztadt zaimponował mi swoim  Projektem 30. # 3 to była po prostu petarda i jedno z najlepszych piw jakie powstały w naszym krafcie. Postanowiłem więc sprawdzić co tam zmalowali tym razem, a uwierzcie mi, było różnie. Na pierwszy ogień poszedł RIS leżakowany w beczce po whisky Bowmore. Jak wiecie nie jestem wielkim fanem torfu, tak tu mnie zauroczyło. W aromacie torf przeplata się z intensywną czekoladą i lekkim alko. W smaku na pierwszym planie jest torf. Potem wychodzi czekolada i kawa. Wytrawne, czarne i praktycznie bez piany. Następnego dnia przyszłą kolej na kolejnego RISa z serii. Strasznie długa nazwa, Chocolate Rye RIS Jack Daniels Whiskey, ufff. No i tu się zaczynają schody. Po przelaniu do szkła w nosie ląduje zielone jabłuszko. Jak ktoś nigdy nie był na kursie sensorycznym, to to piwo jest idealnym przykładem aldehydu octowego w smaku i aromacie. Bucha nim strasznie. Gdy już przyzwyczaimy się, w smaku wychodzi...