Przejdź do głównej zawartości

Maryensztadt Barrel Aged Projekt 1 2 3 - przegląd piw + bonusy


Jakiś czas temu Browar Maryensztadt zaimponował mi swoim  Projektem 30. # 3 to była po prostu petarda i jedno z najlepszych piw jakie powstały w naszym krafcie. Postanowiłem więc sprawdzić co tam zmalowali tym razem, a uwierzcie mi, było różnie.

Na pierwszy ogień poszedł RIS leżakowany w beczce po whisky Bowmore. Jak wiecie nie jestem wielkim fanem torfu, tak tu mnie zauroczyło. W aromacie torf przeplata się z intensywną czekoladą i lekkim alko. W smaku na pierwszym planie jest torf. Potem wychodzi czekolada i kawa. Wytrawne, czarne i praktycznie bez piany.



Następnego dnia przyszłą kolej na kolejnego RISa z serii. Strasznie długa nazwa, Chocolate Rye RIS Jack Daniels Whiskey, ufff. No i tu się zaczynają schody. Po przelaniu do szkła w nosie ląduje zielone jabłuszko. Jak ktoś nigdy nie był na kursie sensorycznym, to to piwo jest idealnym przykładem aldehydu octowego w smaku i aromacie. Bucha nim strasznie. Gdy już przyzwyczaimy się, w smaku wychodzi czekolada i beczka na finiszu. Kurwa, no panowie, ale żeście spierdolili koncertowo. Mogło być tak fajnie.



Trzecie i póki co ostatnie piwo z serii to Barley Wine leżakowany w beczce Whiskey Laphroaig. Torf przykrywa tu praktycznie wszystko w aromacie. Jak piwo troszeczkę pooddycha to przebijają się rodzynki. W smaku głownie jest torf, torf i jeszcze raz torf. Potem pojawia się słodycz płynąca z karmelu i rodzynki. Odczucie w ustach jest lekko ściągające, drewniane, gorzkie. Miedziane, bez wysycenia. Alkohol jest pięknie ukryty.


Dwa z trzech piw to istne petardy. Każdy fan torfu na pewno będzie zadowolony. Ja, jak wcześniej wspomniałem nie przepadam, ale tu komponuje on się idealnie z RISem i BW. Jak macie możliwość to kupujcie i sprawdzajcie.


BONUS

W bonusie dwa ostatnie puszkowe wypusty. Lost Choco to Brown Porter z ziarnami kakaowca i płatkami kokosa. W nosie ląduje aromat kokosa i mlecznej czekolady. Na języku podobnie. Następne piwo to Sourtime Mango czyli kwaśna Imperial Mango IPA. Tu jest już ciekawiej. Aromat jest słodki, pełen mango i cytrusów. Smak to głównie mango oraz słodycz. Na finiszu kwaśne. Kurde, mętne, przedziwne, ale jakże rześkie, soczkowate i smaczne. Jak za piątaka to propsuję w opór.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

On TAPe vol. 24

ZAPRUDER URATSAKIDOGI MAŁPA ŻYWIOŁAK Ciekawostka: W teledysku pojawia się PiwoWarownia :) ! NARRENWIND SOEN

Liquid Love Blaxploitation

Diggler - Browar Kingpin (Hazelnut Porter) Opis: alk. 5,1 % obj.; ekst. 13,1 % wag.;  Aromat: orzechy laskowe; czekolada; amerykański chmiel; palone, ciemne słody Intensywny orzechowy aromat. Przeplata się z amerykańskimi chmielami i palonymi słodami. W tle pojawia się czekolada. Smak: orzechowy; paloność; lekka kawa;   W smaku lekko się zawiodłem. Myślałem, że będzie coś potężnego, a jest wodniste. Przeważa paloność i lekka kawa. Na finiszu pojawia się orzech. Goryczka średnia, zalega. I tyle. Piana: beżowa; średnie pechęrzyki, szybko opada; Etykieta: Kolor: brązowy; coś w stylu coli; Pierwsze beknięcie i jest bomba. Potężna bomba orzechowa. Może w smaku ich za bardzo niema, ale za to pojawiają się potem. Czyli piwo się przyjęło i smakowało. Mam nadzieję, że będzie kolejna warka Digglera (przyznaję się bez bicia, ale przestałem śledzić rynek więc może się już pojawiła). Chętnie spróbuję, bo może być jak z Lunaticiem. Pod...

Hades

Hades - Browar Olimp (RIS) Opis: 25 % wag.; 12% alk.; 70 IBU Aromat: czekolada deserowa; amerykańskie chmiele; lekka pikanteria;   Bardzo przyjemny, czekoladowy aromat. Rozchodzi się po pokoju. W tle amerykańskie chmiele. Im częściej niuchałem, to coraz bardziej przypominało mi wiśniowe beczólki w czekoladzie. No fenomenalny aromat.   Smak: czekolada; chmiel; goryczka średnia; lekko pikantne; wysycenie niskie; delikatna nuta wiśniowa Troszeczkę jak dla mnie brakuje ciała. Jest tu czekolada, pikantność delikatna, ale siię utrzymuje. Goryczka średnia, zalega. Ciekawe połączenie zalegającej goryczki z zalegającą pikanterią. Coś nowego. Uuuuuuu z każdym łykiem coraz bardziej grzeje w przełyku. Tylko ciężko powiedzieć co. Czy papryczki czy procenty. Przy 12% brak akcentów alkoholowych. Sprawia oleiste wrażenie. Po pewnym czasie robi się słodkie. Nice!!! Kolor: czarny Piana: beżowa; drobne oczka; zbita Etykieta: postać z etykiety trochę przypo...