Przejdź do głównej zawartości

On TAPe vol. 23

Slapshot - Make America Hate Again

Dzisiejszy odcinek rozpoczyna legenda bostońskiej sceny HC i jej najnowszy album. Jedenaście szybkich, bezkompromisowych utworów, zawartych na 17 minutowy longplayu. W sumie to tyle!

Unearth - Extinction(s)

Thrash\death metal w jak najlepszym wydaniu. Płyta jest pełna surowych, świetnych riffów. Uzupełniają ją wspaniale wplecione solówki oraz brutalny wokal. Naprawdę godna uwagi płyta, mimo, że zespół grał kiedyś metalcore :) .


In The Woods- Case The Day

Płytę cechuje jeden, wielki balans. Black metalowe wokale przeplatają się z lżejszymi przyśpiewkami. Dalej mamy zmianę nastrojów i tempa. Zespół przez całą płytę bawi się z nami. Wystarczy porównać sobie "Empty Streets" z "Strike Up Withe The Down" i od razu będziecie wiedzieć o co mi chodzi. Jedna z lepszych płyt jakie wyszły w tym roku.

 

Unreqvited - Mosaic I: L`amour Et L`ardeur

Post black metalowa perełka, która bez odpowiedniej promocji się nie przebije. Kanadyjczycy opisują swój styl jako depresyjny, ale ja bym to ujął inaczej. Nazwałbym bym go egzystencjonalnym. Ta płyta jest jak obraz, który odkrywa się na nowo. Zespół niczym wspaniały malarz, ukazuje nam raz radość, raz cierpienie, po czym znowu mamy tu momenty radosne. Do tego to wspaniałe pianino, co przewija się w każdym utworze. No mega!!!


BillyBio - Feed The Fire

Ujmę to tak. Jeżeli jesteś fanem HC, a tym bardziej kiedyś jarałeś się Biohazard, to bez zastanowienia powinieneś sięgnąć po to. Billy pędzi jak opętany, ani na chwilę jego wydziarany czołg nie daje nam odpocząć. Miażdży nas kawałek po kawałku.

 

NAG - Nagged To Death

Na sam koniec ciekawostka...norweski crust. Płyta z serii "albo ją kochasz, albo nienawidzisz". Ja się zakochałem w tym surowym, melodyjnym brzmieniu i krzyczącym wokalu. Oceńcie sami.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

On TAPe vol. 24

ZAPRUDER URATSAKIDOGI MAŁPA ŻYWIOŁAK Ciekawostka: W teledysku pojawia się PiwoWarownia :) ! NARRENWIND SOEN

Liquid Love Blaxploitation

Diggler - Browar Kingpin (Hazelnut Porter) Opis: alk. 5,1 % obj.; ekst. 13,1 % wag.;  Aromat: orzechy laskowe; czekolada; amerykański chmiel; palone, ciemne słody Intensywny orzechowy aromat. Przeplata się z amerykańskimi chmielami i palonymi słodami. W tle pojawia się czekolada. Smak: orzechowy; paloność; lekka kawa;   W smaku lekko się zawiodłem. Myślałem, że będzie coś potężnego, a jest wodniste. Przeważa paloność i lekka kawa. Na finiszu pojawia się orzech. Goryczka średnia, zalega. I tyle. Piana: beżowa; średnie pechęrzyki, szybko opada; Etykieta: Kolor: brązowy; coś w stylu coli; Pierwsze beknięcie i jest bomba. Potężna bomba orzechowa. Może w smaku ich za bardzo niema, ale za to pojawiają się potem. Czyli piwo się przyjęło i smakowało. Mam nadzieję, że będzie kolejna warka Digglera (przyznaję się bez bicia, ale przestałem śledzić rynek więc może się już pojawiła). Chętnie spróbuję, bo może być jak z Lunaticiem. Pod...

Hades

Hades - Browar Olimp (RIS) Opis: 25 % wag.; 12% alk.; 70 IBU Aromat: czekolada deserowa; amerykańskie chmiele; lekka pikanteria;   Bardzo przyjemny, czekoladowy aromat. Rozchodzi się po pokoju. W tle amerykańskie chmiele. Im częściej niuchałem, to coraz bardziej przypominało mi wiśniowe beczólki w czekoladzie. No fenomenalny aromat.   Smak: czekolada; chmiel; goryczka średnia; lekko pikantne; wysycenie niskie; delikatna nuta wiśniowa Troszeczkę jak dla mnie brakuje ciała. Jest tu czekolada, pikantność delikatna, ale siię utrzymuje. Goryczka średnia, zalega. Ciekawe połączenie zalegającej goryczki z zalegającą pikanterią. Coś nowego. Uuuuuuu z każdym łykiem coraz bardziej grzeje w przełyku. Tylko ciężko powiedzieć co. Czy papryczki czy procenty. Przy 12% brak akcentów alkoholowych. Sprawia oleiste wrażenie. Po pewnym czasie robi się słodkie. Nice!!! Kolor: czarny Piana: beżowa; drobne oczka; zbita Etykieta: postać z etykiety trochę przypo...