Przejdź do głównej zawartości

#byłopite Nr 2

Spoko Marocco - Browar Pinta, Browar Piwoteka, AleBrowar (APA z pieprzem)


Zapach jak dla mnie średnio intensywny. Kardamon, chmiel, dużo słodowości. W smaku wyraźny kardamon, chmiel oraz średni lager. Po lekkim ogrzaniu zaczyna wyłazić lekka pieprzność. Wcześniejszych wersji nie piłem, ale spodziewałem się więcej. Myślałem, że będzie petarda gryząca w gardło, a tu nic. Cienizna.

Ocena: 6/10

Saint No More - AleBrowar (Black Double Rye IPA)


Po otwarciu mamy mocny, sosnowy aromat. Do tego dochodzi grejpfrut, żywiczność oraz kawa. Coś wspaniałego. W smaku jest jeszcze lepiej. Cytrusy, kawa, czekolada. W ustach piwo sprawia wrażenie oleistego, ale jest mocno pijalne. Wręcz aksamitne. Goryczka jest średnia, ale zalega. Alkohol jest bardzo dobrze ukryty. Mam jeszcze jedną butelczynę i jakiś czas ją potrzymam w piwnicy.

Ocena: 9/10

Leffe Royale - InBev Belgium


Aromat bananowy, przyprawowy. Lekko śliwkowy. Piwo jest słodkie, korzenne, z delikatną goryczką. W posmaku mamy też suszone morele. Przyjemnie rozgrzewa. Jedyny minus to zbyt wysokie wysycenie, które po jakimś czasie wychodzi nosem. Zdecydowanie lepsze od Leffe Blond.

Ocena: 7/10

Chuck - Browar Solipiwko (APA)


W aromacie mamy dużo chmielu, żywicę, cytrusy oraz nutę słodową. W smaku podobnie jak w aromacie. Do tego dochodzi jeszcze zalegająca, żywiczna goryczka. Ot taka sobie APA na poziomie.

Ocena: 7/10

Bruce - Browar Solipiwko (Double IPA)


Aromat jest intensywny. Mamy w nim grejpfrut, żywicę oraz nutę słodową w tle. W smaku jest bardzo dużo owoców z przewagą tropików. Goryczka wysoka, grejpfrutowa. Piwo jest bardzo oleiste. Wysycenie średnie. Bang, K.O. używając terminologii z boksu. Zostałem pokonany. Każdy łyk rozkładał mnie na łopatki. Bardzo, ale to bardzo dobra DIPA. W ogóle nie czuć tu tych 8,9 % alkoholu. Powiem lepiej, to piwo wchodzi tak dobrze, że tak wysoki woltaż przy chęci wypicia następnego piwa może być zdradziecki.

Ocena: 10/10

Black Bicz - Browar Solipiwko (Imperial Black IPA)


W aromacie przeważają ciemne słody z sosną, do tego dochodzi czekolada oraz chmiel. W smaku jest gorzka czekolada, prażony słonecznik, chmiel. W tle delikatny kwasek. Oleiste z żywiczną goryczką. Wysycenie odpowiednie. Alkohol jest dobrze schowany. Mocno pijalne, ma to czego człowiek szuka w tym stylu. Dobrze poprawia humor. Bruce oraz Black Bicz powinny na stałe zagościć w menu Browaru Solipiwko, w moim na pewno zagoszczą.

Ocena: 9/10


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

On TAPe vol. 24

ZAPRUDER URATSAKIDOGI MAŁPA ŻYWIOŁAK Ciekawostka: W teledysku pojawia się PiwoWarownia :) ! NARRENWIND SOEN

Liquid Love Blaxploitation

Diggler - Browar Kingpin (Hazelnut Porter) Opis: alk. 5,1 % obj.; ekst. 13,1 % wag.;  Aromat: orzechy laskowe; czekolada; amerykański chmiel; palone, ciemne słody Intensywny orzechowy aromat. Przeplata się z amerykańskimi chmielami i palonymi słodami. W tle pojawia się czekolada. Smak: orzechowy; paloność; lekka kawa;   W smaku lekko się zawiodłem. Myślałem, że będzie coś potężnego, a jest wodniste. Przeważa paloność i lekka kawa. Na finiszu pojawia się orzech. Goryczka średnia, zalega. I tyle. Piana: beżowa; średnie pechęrzyki, szybko opada; Etykieta: Kolor: brązowy; coś w stylu coli; Pierwsze beknięcie i jest bomba. Potężna bomba orzechowa. Może w smaku ich za bardzo niema, ale za to pojawiają się potem. Czyli piwo się przyjęło i smakowało. Mam nadzieję, że będzie kolejna warka Digglera (przyznaję się bez bicia, ale przestałem śledzić rynek więc może się już pojawiła). Chętnie spróbuję, bo może być jak z Lunaticiem. Pod...

Hades

Hades - Browar Olimp (RIS) Opis: 25 % wag.; 12% alk.; 70 IBU Aromat: czekolada deserowa; amerykańskie chmiele; lekka pikanteria;   Bardzo przyjemny, czekoladowy aromat. Rozchodzi się po pokoju. W tle amerykańskie chmiele. Im częściej niuchałem, to coraz bardziej przypominało mi wiśniowe beczólki w czekoladzie. No fenomenalny aromat.   Smak: czekolada; chmiel; goryczka średnia; lekko pikantne; wysycenie niskie; delikatna nuta wiśniowa Troszeczkę jak dla mnie brakuje ciała. Jest tu czekolada, pikantność delikatna, ale siię utrzymuje. Goryczka średnia, zalega. Ciekawe połączenie zalegającej goryczki z zalegającą pikanterią. Coś nowego. Uuuuuuu z każdym łykiem coraz bardziej grzeje w przełyku. Tylko ciężko powiedzieć co. Czy papryczki czy procenty. Przy 12% brak akcentów alkoholowych. Sprawia oleiste wrażenie. Po pewnym czasie robi się słodkie. Nice!!! Kolor: czarny Piana: beżowa; drobne oczka; zbita Etykieta: postać z etykiety trochę przypo...