Przejdź do głównej zawartości

Gayatri Mantra

10 hops - Browar Birbant (American Pale Ale)



Opis: 13,1 BLG; alk. 5,7% obj.; IBU 30;

Zapach: żywica; karmel; słód; chmiel; owoce tropikalne; 

Smak: goryczka niska; wysycenie niskie; lekki karmel; tropikalny połączony z cytrusami; chmiel w wersji ziołowej;

Piana: biała; zbita; średnie oczka; szybko opada;




Kolor: herbaciany;

Etykiety:






   Piwo było pite w snifterze ze względu na tak dużą ilość chmieli w nim zawartych. Chciałem doświadczyć jak najwięcej, no bo kaman, to w końcu 10 chmieli. Człowiek stojąc w jakiejś craftowej jaskini, widząc informację i ilości użytych chmieli musi to kupić. Jak to smakuje? Jaki aromat? Czy po otwarciu bomba chmielowa rozpierdoli moje nozdrza? Czy...? W mojej głowie od razu zrodziło się tysiące pytań.
  Co do aromatu to się trochę zawiodłem. Myślałem, że ta bomba chmielowa rozpierdoli moje nozdrza, a tu nic. Jest dość spokojnie. Żywica, słód, owoce tropikalne oraz chmiel. Czuć tu jakiś mix, ale to nie to czego się spodziewałem. Sorachi Ace z Citrą grają tu pierwsze skrzypce. Fajnie, ale jako konsument to się trochę zawiodłem. 
  Smak, hmmm, tu już ewidentnie czuć dziesięć chmieli. Bardzo przyjemne pomieszanie cytrusów z owocami tropikalnymi. To połączenie sprawia, że piwo jest bardzo pijalne. Goryczka jest niska, ziołowo - grejpfrutowa. Wysycenie również jest niskie, chociaż momentami gryzie w język. Co mi się podoba najbardziej? Finisz. Na finiszu mamy intensywny smak łodygi. Ja akurat lubię coś takiego, ale wrażliwi odbiorą to w sposób bardzo gorzki. Po wypiciu kilku łyków mamy jest też takie dziwne, ściągające uczucie, podobne do tego gdy pijemy mocną herbatę. Tak jakby na naszych zębach pojawiał się osad.
  Po wypiciu zacząłem się zastanawiać czy tak naprawdę jest sens wypuszczania na rynek piw z więcej niż 4 użytymi chmielami. Czy zwykły konsument doceni taki eksperyment? Na pewno jest to ciekawostka. Każdy może się spróbować, czy jest w stanie wyczuć coś więcej. Odpowiedź pozostawiam wam. Mi się coś tam wyczuć udało. Co do samego piwa, to jest mega pijalne. Dobrą robotę robi niska goryczka, niskie wysycenie oraz cytrusowo - tropikalne połączenie.

 Szukając odpowiedniego utworu muzycznego, zacząłem się zastanawiać z czym mi się kojarzy to piwo. 10 hops -> coś mocnego -> Gayatri (indyjska bogini) -> Mantra -> SZALEŃSTWO !!!  No i w końcu wybrałem. Coal Chamber jest ot zespół który wypłynął razem z KORNem. Potężna dawka szaleństwa (zobaczcie teledysk) oraz energii. Podobnie jest z tym piwem. LOCO!!!


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

On TAPe vol. 24

ZAPRUDER URATSAKIDOGI MAŁPA ŻYWIOŁAK Ciekawostka: W teledysku pojawia się PiwoWarownia :) ! NARRENWIND SOEN

Karczoch w służbie kraftowej wątroby

   Karczoch to nie tylko dziwnie wyglądająca roślina, ale też zbiór cennych witamin i składników mineralnych i związków przeciwutleniających. Roślina pochodzi z rejonu Morza Śródziemnomorskiego, ale obecnie jest uprawiana na całym świecie.  foto by pixabay.com    Wygląda trochę jak przerośnięta szyszka chmielu. Dorasta do 2 metrów, a jej liście mogą mieć nawet do 30 cm szerokości i 70 cm długości. Dostarczają witaminy antyoksydacyjne (A, C, E), niacynę, żelazo, potas, magnez, wapń, błonnik.  foto by pixabay.com    Karczoch chroni wątrobę przed uszkodzeniami oraz pomaga w jej regeneracji. Usuwa toksyny z organizmu, obniża cholesterol i wspomaga trawienie.  Dzieje się tak dzięki cynarynie, która tworzy się w czasie ekstrakcji rośliny. foto by pixabay.com foto by pixabay.com    Od jakiegoś czasu zacząłem mieć straszne kace żołądkowe. Większa ilość spożytego alkoholu i od razu na drugi dzień ból brzucha, rozwo...

On TAPe vol. 22

Primordal - Exile Amongst The Ruins Przyjemne dla ucha heavy metalowe granie z elementami dooma i blacka. Płyta do kilkukrotnego słuchania, ponieważ od razu raczej nikt się w niej nie zakocha. Najpierw męczy perkusja (moim zdaniem mocno schowana pod wokalem i gitarami), surowość oraz strasznie patetyczny wokal. Przy kolejnym odsłuchu człwiek zaczyna myśleć: "cholera, a może taki był zamysł zespołu" i puszcza play jeszcze raz. Jest to 9 studyjny krążek irlandzkiej grupy, ale jak do tej pory nigdy o nich nie słyszałem. SZOK!!! Mongol - The Return Trzecia płyta kanadyjskiego zespołu grającego folk metal z elementami death metalu. Jest przesycona dźwiękami mandoliny, pianina oraz innych "orkiestrowych" instrumentów, co robi ogromne wrażenie i zachęca do katowania płyty kolejny raz. Obowiązkowa pozycja dla fanów kapel podobnych do Fintrolla. For I Am King - I Od razu napiszę, że "laska na wokalu". Jeżeli nie trawisz wokalistek wśr...