Przejdź do głównej zawartości

On TAPe vol. 13


Dr Misio - Zmartwychwstaniemy

Płyta...zawód totalny. Tekstowo słabo (pomijając "Pismo" i "Nonsens"), muzycznie średnio. Jeżeli jesteś fanem Dr. Misio to wiesz już, że ta płyta jest chujowa lub właśnie się o tym dowiedziałeś :). Brak charakterystycznego buntu oraz zadziorności. Płyta strasznie męczy, mimo, że dałem jej kilka szans. Nie da się jej odkryć na nowo, jak to czasami bywa. 


Das Moon - Dead

Mrocznie i transowo. Te dwa słowa najlepiej opisują klimat płyty. W wielu numerach możemy odnaleźć inspirację Skinny Patrini. Nie wszystko jednak na płycie skłania do samobójstwa :) . "The Owl" lub "The Kill" postawią do pionu nawet umarlaka. Tak, wiem, oklepany tekst. Jestem ciekawe jak ta płyta będzie prezentować się na koncertach. Podsumowując, jest to album bardzo dobry i na pewno zaciekawi szerokie grono słuchaczy. Nawet tych bardziej hardcorowych.


Samsara Blues Experiment - One Withe The Universe

Mocne bluesowe gitary, buddyjska medytacja, hardrock, psychodelia, stoner i doom metal. Tak najlepiej opisać ten wspaniały album. Mieszanka wybuchowa, wyrywająca z butów. Na album trafiłem wędrując po nieznanych ścieżkach youtuba. 5 utworów, ale każdy trwa bardzo długo i jest jazdą bez trzymanki. Główną role na albumie grają gitary, a wokal jest dobrym uzupełnieniem. Nie wierzycie? To odpalcie i się przekonajcie.


Danzig - Black Laden Crown

Danzig wraca z nowym albumem po kilku latach ciszy. Bodajże siedmiu, bo płyty z coverami nie liczę. Na płycie znajduje się 9 przyzwoitych numerów w stylu wujka Glenna. Płyta jest średnia, ma wzloty ("Eyes Riping Fire", "Devil On Hwy 9", "Last Ride")  i upadki ("Pull The Sun", "The Witching Hour"). A powinno być inaczej, sądząc po artystach których Danzig zaprosił. Najbardziej razi warstwa producencka. A to wokal nie wchodzi w tempo, a to dziwny dźwięk gitar, no i ta monotonia w pewnym momencie. Zawiedziony !!!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

On TAPe vol. 24

ZAPRUDER URATSAKIDOGI MAŁPA ŻYWIOŁAK Ciekawostka: W teledysku pojawia się PiwoWarownia :) ! NARRENWIND SOEN

Liquid Love Blaxploitation

Diggler - Browar Kingpin (Hazelnut Porter) Opis: alk. 5,1 % obj.; ekst. 13,1 % wag.;  Aromat: orzechy laskowe; czekolada; amerykański chmiel; palone, ciemne słody Intensywny orzechowy aromat. Przeplata się z amerykańskimi chmielami i palonymi słodami. W tle pojawia się czekolada. Smak: orzechowy; paloność; lekka kawa;   W smaku lekko się zawiodłem. Myślałem, że będzie coś potężnego, a jest wodniste. Przeważa paloność i lekka kawa. Na finiszu pojawia się orzech. Goryczka średnia, zalega. I tyle. Piana: beżowa; średnie pechęrzyki, szybko opada; Etykieta: Kolor: brązowy; coś w stylu coli; Pierwsze beknięcie i jest bomba. Potężna bomba orzechowa. Może w smaku ich za bardzo niema, ale za to pojawiają się potem. Czyli piwo się przyjęło i smakowało. Mam nadzieję, że będzie kolejna warka Digglera (przyznaję się bez bicia, ale przestałem śledzić rynek więc może się już pojawiła). Chętnie spróbuję, bo może być jak z Lunaticiem. Pod...

Hades

Hades - Browar Olimp (RIS) Opis: 25 % wag.; 12% alk.; 70 IBU Aromat: czekolada deserowa; amerykańskie chmiele; lekka pikanteria;   Bardzo przyjemny, czekoladowy aromat. Rozchodzi się po pokoju. W tle amerykańskie chmiele. Im częściej niuchałem, to coraz bardziej przypominało mi wiśniowe beczólki w czekoladzie. No fenomenalny aromat.   Smak: czekolada; chmiel; goryczka średnia; lekko pikantne; wysycenie niskie; delikatna nuta wiśniowa Troszeczkę jak dla mnie brakuje ciała. Jest tu czekolada, pikantność delikatna, ale siię utrzymuje. Goryczka średnia, zalega. Ciekawe połączenie zalegającej goryczki z zalegającą pikanterią. Coś nowego. Uuuuuuu z każdym łykiem coraz bardziej grzeje w przełyku. Tylko ciężko powiedzieć co. Czy papryczki czy procenty. Przy 12% brak akcentów alkoholowych. Sprawia oleiste wrażenie. Po pewnym czasie robi się słodkie. Nice!!! Kolor: czarny Piana: beżowa; drobne oczka; zbita Etykieta: postać z etykiety trochę przypo...