Przejdź do głównej zawartości

On TAPe vol. 4 "Kwiecień plecień poprzeplata trochę folku, ska i black metalu".

The Beat From Palookaville - Come Get Ur Lovin

Połączenie rhythm `n` bluesa z wczesnym SKA. W niektórych utworach mamy też nawiązanie do HorrorSka. Buja niesamowicie, szczególnie w słoneczny dzień. Od czasów The Skatalites i Laurela Aitkena żadna płyta w tym klimacie mnie tak nie urzekła.



Basia Bulat - Good Advice

Basia Bulat to kanadyjska wokalistka, tak tak kanadyjska nie polska. Też na początku popełniłem ten błąd. Indie-folk połączony z popem. Duże wrażenie robi tu wokal artystki. Jest to jej czwarta płyta w dorobku. Płytę cechuje mega doładowanie pozytywnej energii w ciągu dnia. Śpiewa o swoich wpadkach miłosnych, oskarża mężczyzn o kłamstwa, ale robi to z taką werwą i energią, że gdybym nie znał angielskiego to bym powiedział, że każdy tekst jest o czymś wesołym. No i ten głos, coś z Janis Joplin i Patti Smith.




Batushka - Litourgyia


Batushka to zespół pochodzący z Białegostoku, którego członkowie są podobno bardzo znani i grają w znanych zespołach. Zastanawialiście się kiedyś jakby wyglądała black metalowa msza? Tak? To wystarczy posłuchać tej płyty. Mroczna, mistyczna, słuchając ją można odbyć duchową podróż. Czyste szaleństwo!!!



Rotting Christ - Rituals

Zgrzeszę, ale moja przygoda z tym black metalowym zespołem zaczęła się od tej płyty. Tak, wiem, moja wina bardzo wielka wina. Śmiało mogę tu napisać, że jest to jedna z najlepszych płyt tego roku. Płyta przypomina podróż przez piekło. Każde uderzenie w perkusję przywodzi na myśl coś w stylu chłostania. Kwintesencją płyty są wszelakie szepty, krzyki oraz hipnotyzujące melodie. Opętanie połączone z szaleństwem. Ta płyta po prostu łechce moje uszy.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

On TAPe vol. 24

ZAPRUDER URATSAKIDOGI MAŁPA ŻYWIOŁAK Ciekawostka: W teledysku pojawia się PiwoWarownia :) ! NARRENWIND SOEN

Liquid Love Blaxploitation

Diggler - Browar Kingpin (Hazelnut Porter) Opis: alk. 5,1 % obj.; ekst. 13,1 % wag.;  Aromat: orzechy laskowe; czekolada; amerykański chmiel; palone, ciemne słody Intensywny orzechowy aromat. Przeplata się z amerykańskimi chmielami i palonymi słodami. W tle pojawia się czekolada. Smak: orzechowy; paloność; lekka kawa;   W smaku lekko się zawiodłem. Myślałem, że będzie coś potężnego, a jest wodniste. Przeważa paloność i lekka kawa. Na finiszu pojawia się orzech. Goryczka średnia, zalega. I tyle. Piana: beżowa; średnie pechęrzyki, szybko opada; Etykieta: Kolor: brązowy; coś w stylu coli; Pierwsze beknięcie i jest bomba. Potężna bomba orzechowa. Może w smaku ich za bardzo niema, ale za to pojawiają się potem. Czyli piwo się przyjęło i smakowało. Mam nadzieję, że będzie kolejna warka Digglera (przyznaję się bez bicia, ale przestałem śledzić rynek więc może się już pojawiła). Chętnie spróbuję, bo może być jak z Lunaticiem. Pod...

Hades

Hades - Browar Olimp (RIS) Opis: 25 % wag.; 12% alk.; 70 IBU Aromat: czekolada deserowa; amerykańskie chmiele; lekka pikanteria;   Bardzo przyjemny, czekoladowy aromat. Rozchodzi się po pokoju. W tle amerykańskie chmiele. Im częściej niuchałem, to coraz bardziej przypominało mi wiśniowe beczólki w czekoladzie. No fenomenalny aromat.   Smak: czekolada; chmiel; goryczka średnia; lekko pikantne; wysycenie niskie; delikatna nuta wiśniowa Troszeczkę jak dla mnie brakuje ciała. Jest tu czekolada, pikantność delikatna, ale siię utrzymuje. Goryczka średnia, zalega. Ciekawe połączenie zalegającej goryczki z zalegającą pikanterią. Coś nowego. Uuuuuuu z każdym łykiem coraz bardziej grzeje w przełyku. Tylko ciężko powiedzieć co. Czy papryczki czy procenty. Przy 12% brak akcentów alkoholowych. Sprawia oleiste wrażenie. Po pewnym czasie robi się słodkie. Nice!!! Kolor: czarny Piana: beżowa; drobne oczka; zbita Etykieta: postać z etykiety trochę przypo...