Przejdź do głównej zawartości

On Tape vol. 19

Necrophobic - Mark Of The Necrogram

Po pięciu latach legenda szwedzkiego Death Metalu wraca z nowym albumem. Pierwszy odsłuch płyty przywołał lęk przed rzeczami których się boję (np. włochate pająki). Album jest bardzo mroczny, szybki ze sporą porcją blackowych riffów. Na album przypada 10 świetnych utworów. Największe perełki to "Tsar Bomba" z rewelacyjnym refrenem oraz "Pesta". Jeżeli ktoś zamierza podczas słuchania machać bujną czupryną i boi się o swoje kręgi szyjne, to już uspokajam. Na albumie znajdziemy momenty odpoczynku w postaci utworów "Requiem For A Dayin Sun" oraz "Undergangen" (instrumental). Necrophobic jest tak dobrym materiałem, że postanowiłem zakupić płytę do swojej audio kolekcji.


Ocena płyty:

Poziom ostrości:


Dirt Forge - Soothsayer

Kolejna dziś ekipa ze Skandynawii, a konkretnie z Danii. Ostatnio jakoś bardzo mi pasuje Sludge Metal. Pewnie to wina pogody i słucham czegoś lżejszego. Na albumie mamie 8 super ciężkich, tłustych kawałków. Szybsze tempo jest jedynie w kilku kawałkach. Gitary, wokal i perkusja to czysta radość. Idealnie się uzupełniają i do siebie pasują. Sludge Metalowi bracia Hanson ;) .


Ocena płyty:

Poziom ostrości:


Eivor - Slor

Farerska wokalistka, która jest dla mnie od jakiegoś czasu odkryciem na YouTubie. A wszystko to zaczęło się od Myrkur, którą kiedyś wspominałem. Artystkę charakteryzuje bardzo wyrazisty głos i mieszanie różnych rodzajów muzyki. Jazzu, folka, elektroniki, metalu. Największą robotę robi mistycyzm, którym okraszone są praktycznie wszystkie kawałki na tej płycie. Idealna do słuchania gdy zaczyna robić się ciemno.


Ocena płyty:

Poziom ostrości:


Black Space Riders - Amoretum vol. 1

To jest jedna z tych płyt, które pozostają w naszej głowie przez dłuższy czas. Płyta psychodeliczna, trochę w stylu Space Opery. Pełna nawiązań do S-F w tekstach. Obowiązkowa dla każdego fana albumów tematycznych.


Ocena płyty:

Poziom ostrości:

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

On TAPe vol. 24

ZAPRUDER URATSAKIDOGI MAŁPA ŻYWIOŁAK Ciekawostka: W teledysku pojawia się PiwoWarownia :) ! NARRENWIND SOEN

Karczoch w służbie kraftowej wątroby

   Karczoch to nie tylko dziwnie wyglądająca roślina, ale też zbiór cennych witamin i składników mineralnych i związków przeciwutleniających. Roślina pochodzi z rejonu Morza Śródziemnomorskiego, ale obecnie jest uprawiana na całym świecie.  foto by pixabay.com    Wygląda trochę jak przerośnięta szyszka chmielu. Dorasta do 2 metrów, a jej liście mogą mieć nawet do 30 cm szerokości i 70 cm długości. Dostarczają witaminy antyoksydacyjne (A, C, E), niacynę, żelazo, potas, magnez, wapń, błonnik.  foto by pixabay.com    Karczoch chroni wątrobę przed uszkodzeniami oraz pomaga w jej regeneracji. Usuwa toksyny z organizmu, obniża cholesterol i wspomaga trawienie.  Dzieje się tak dzięki cynarynie, która tworzy się w czasie ekstrakcji rośliny. foto by pixabay.com foto by pixabay.com    Od jakiegoś czasu zacząłem mieć straszne kace żołądkowe. Większa ilość spożytego alkoholu i od razu na drugi dzień ból brzucha, rozwo...

Maryensztadt Barrel Aged Projekt 1 2 3 - przegląd piw + bonusy

Jakiś czas temu Browar Maryensztadt zaimponował mi swoim  Projektem 30. # 3 to była po prostu petarda i jedno z najlepszych piw jakie powstały w naszym krafcie. Postanowiłem więc sprawdzić co tam zmalowali tym razem, a uwierzcie mi, było różnie. Na pierwszy ogień poszedł RIS leżakowany w beczce po whisky Bowmore. Jak wiecie nie jestem wielkim fanem torfu, tak tu mnie zauroczyło. W aromacie torf przeplata się z intensywną czekoladą i lekkim alko. W smaku na pierwszym planie jest torf. Potem wychodzi czekolada i kawa. Wytrawne, czarne i praktycznie bez piany. Następnego dnia przyszłą kolej na kolejnego RISa z serii. Strasznie długa nazwa, Chocolate Rye RIS Jack Daniels Whiskey, ufff. No i tu się zaczynają schody. Po przelaniu do szkła w nosie ląduje zielone jabłuszko. Jak ktoś nigdy nie był na kursie sensorycznym, to to piwo jest idealnym przykładem aldehydu octowego w smaku i aromacie. Bucha nim strasznie. Gdy już przyzwyczaimy się, w smaku wychodzi...