Przejdź do głównej zawartości

Tenczynek Fanboy

Browar Tenczynek do tej pory kojarzył mi się ze strasznie kiepskimi wypustami (Lager Dortmundzki, Aborygen i inne tego typu specyfiki). Więc do tej przesyłki zabrałem się bez żadnego większego entuzjazmu, ale dosyć szybko przekonałem się, że nie jest tak źle jak myślałem. Dwie nowe serie piw kompletnie odchodzą od starego właściciela BRJ. Nowe receptury + nowa szata graficzna + nowy piwowar Sebastian Jabłoński = SUKCES!!! 

LAGER

Kolor: złoty

Piana: biała, redukuje się do krążka na tafli

Aromat: słodki, trochę miodu gryczanego i kukurydzy

Smak: słodki, trochę kukurydzy, nuta ziołowa

Wysycenie: wysokie

Bardzo udany, klasyczny lager.





PILS


Kolor: złoty

Piana: biała, szybko opada

Aromat: chmielowy, słodowy, bez masełka

Smak: słodowy, z nutą chmielu i tak jakby kwiatów, goryczka ziołowa i przyjemna

Wysycenie: średnie

Klasyczny pils.





BOCK

Kolor: rubinowy

Piana: delikatnie żółta, szybko się redukuje, ale pozostaje na tafli w postaci krążka

Aromat: chleb, karmel, przypieczona skórka od chleba, nutka czekoaldy

Smak: toffi, chlebek, czerwone owoce i skórka od chleba, goryczka niska, alkohol nie wychodzi

Wysycenie: średnie

Najlepsze piwo z zestawu. Pełne, sycące i smaczne.





MARCOWE

Kolor: bursztynowy

Piana: biała, szybko znika

Aromat: przyjemny, chlebowy, tostowy

Smak: słodowy, karmel, skórka od chleba, goryczki brak

Wysycenie: średnie

Kolejne, bardzo dobre, bez jakichkolwiek wad.





PSZENICZNE

Kolor: słomkowy, mętne

Piana: biała, szybko znika (wina szkła)

Aromat: goździki, banany

Smak: goździki, banany, kwaskowate, goryczki brak, słodki

Wysycenie: niskie

Co tu dużo pisać. Klasyczny hefeweizen. Jak nie przepadam za tym nudnym stylem, to tego wypiłem praktycznie na hejnał.





IPA

Kolor: bursztynowy

Piana: biała, średnie oczka, utrzymuje się na tafli przez dłuższy czas

Aromat: owoce tropikalne, marakuja, mango, delikatny karmel, melanoidynowy

Smak: melona, czerwone owoce, nuta karmelu, na języku pozostaje też coś ziołowego, goryczka średnia

Wysycenie: wysokie

Przyjemna IPA, choć jak dla mnie trochę za słodka. Jestem pewien, że znajdzie swoich odbiorców.






Seria klasyczna wyszła naprawdę rewelacyjnie bez żadnych wad, co rzadko się zdarza. Widać, że piwa są dopieszczone na całego. Jeżeli piwowar nie popadnie w marazm i utrzyma jakość wypuszczanych piw, to Browar Tenczynek zawojuje nasz rodzimy rynek. Widać, że są "Piwni Swego". Czekam teraz na Porter Bałtycki oraz szerszą dystrybucję w supermarketach. Jakoś was nie widać. Jedyne do czego mogę się przyczepić do etykieta IPA. Może kogoś wprowadzić w błąd, że to Polish India Pale Ale ; ) .

Zdrowie i trzymam kciuki obyście tego nie spieprzyli!!!

P. S. Sięgajcie w ciemno bo warto!!!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

On TAPe vol. 24

ZAPRUDER URATSAKIDOGI MAŁPA ŻYWIOŁAK Ciekawostka: W teledysku pojawia się PiwoWarownia :) ! NARRENWIND SOEN

Karczoch w służbie kraftowej wątroby

   Karczoch to nie tylko dziwnie wyglądająca roślina, ale też zbiór cennych witamin i składników mineralnych i związków przeciwutleniających. Roślina pochodzi z rejonu Morza Śródziemnomorskiego, ale obecnie jest uprawiana na całym świecie.  foto by pixabay.com    Wygląda trochę jak przerośnięta szyszka chmielu. Dorasta do 2 metrów, a jej liście mogą mieć nawet do 30 cm szerokości i 70 cm długości. Dostarczają witaminy antyoksydacyjne (A, C, E), niacynę, żelazo, potas, magnez, wapń, błonnik.  foto by pixabay.com    Karczoch chroni wątrobę przed uszkodzeniami oraz pomaga w jej regeneracji. Usuwa toksyny z organizmu, obniża cholesterol i wspomaga trawienie.  Dzieje się tak dzięki cynarynie, która tworzy się w czasie ekstrakcji rośliny. foto by pixabay.com foto by pixabay.com    Od jakiegoś czasu zacząłem mieć straszne kace żołądkowe. Większa ilość spożytego alkoholu i od razu na drugi dzień ból brzucha, rozwo...

Maryensztadt Barrel Aged Projekt 1 2 3 - przegląd piw + bonusy

Jakiś czas temu Browar Maryensztadt zaimponował mi swoim  Projektem 30. # 3 to była po prostu petarda i jedno z najlepszych piw jakie powstały w naszym krafcie. Postanowiłem więc sprawdzić co tam zmalowali tym razem, a uwierzcie mi, było różnie. Na pierwszy ogień poszedł RIS leżakowany w beczce po whisky Bowmore. Jak wiecie nie jestem wielkim fanem torfu, tak tu mnie zauroczyło. W aromacie torf przeplata się z intensywną czekoladą i lekkim alko. W smaku na pierwszym planie jest torf. Potem wychodzi czekolada i kawa. Wytrawne, czarne i praktycznie bez piany. Następnego dnia przyszłą kolej na kolejnego RISa z serii. Strasznie długa nazwa, Chocolate Rye RIS Jack Daniels Whiskey, ufff. No i tu się zaczynają schody. Po przelaniu do szkła w nosie ląduje zielone jabłuszko. Jak ktoś nigdy nie był na kursie sensorycznym, to to piwo jest idealnym przykładem aldehydu octowego w smaku i aromacie. Bucha nim strasznie. Gdy już przyzwyczaimy się, w smaku wychodzi...